|
Wstecz
/ Spis treści /
|
ŚWIĘTOKRZYSKA
PEREGRYNACJA KOPII JASNOGÓRSKIEJ IKONY
Kilka tysięcy wiernych wzięło udział Poplątane białe z czerwonym Biskup
pomocniczy diecezji
łowickiej Józef Zawitkowski w homilii przybliżył
zgromadzonym fakty z życia Matki
Chrystusa i tradycję kultu maryjnego w Polsce. W pokorze serca Ordynariusz
kielecki bp Kazimierz
Ryczan podkreślił to,
że dzięki
nawiedzeniu jasnogórskiego wizerunku Madonny z Dzieciątkiem
"setki tysięcy
osób świętokrzyskiej Podczas
uroczystości przypomniane
zostało przesłanie papieża na czas peregrynacji obrazu. Papież Benedykt
XVI w
telegramie z Matka Boża w swym jasnogórskim wizerunku nawiedziła ponad 300 parafii diecezji w 33 dekanatach. Jak podkreślają na każdym miejscu proboszczowie - nawiedzeniu Obrazu w parafiach towarzyszyła wielka mobilizacja duchowa wiernych, połączona z wysoką frekwencją podczas uroczystości, przystępowaniem do sakramentów świętych oraz duchowymi owocami w postaci: deklaracji o modlitwie rodzinnej, wyrzeczeniu się nałogów, jak i nawróceniami. Czas ewangelizacji kościoła sandomierskiego Z
piotrkowickiego sanktuarium
obraz przejęła diecezja sandomierska. Jak zapowiedział jej ordynariusz
bp
Andrzej Dzięga, tamtejsze wspólnoty parafialne będą gościć i
Metropolita katowicki abp
Damian Zimoń zaznaczył w homilii,
że roczna wędrówka kopii obrazu Bogarodzicy po diecezji
będzie czasem "wielkiej
ewangelizacji Kościoła sandomierskiego po soborze Watykańskim II, w
świetle
nauczania Jana Pawła II i Do
Kielc ze Skarżyska
Aby jeszcze
bardziej podkreślić nawiedzenie Ziemi Świętokrzyskiej przez
Matkę Bożą Jasnogórską należy wspomnieć także i o tym, że do
Jak napisał Ojciec Święty Benedykt XVI w - przypomnianym podczas uroczystości - specjalnym telegramie na czas peregrynacji jasnogórskiego obrazu, "nawiedzenie Maryi jest posiewem wiary i miłości, posiewem zjednoczenia serc", a także okazją do osobistego i wspólnotowego wypraszania potrzebnych łask. Maryja Matką naszych
rodzin "Maryja przyszła do was w znaku jasnogórskiej ikony, aby uświadomić wam wielkość łaski Boga i przypomnieć, że bez niej nic nie możemy uczynić. Maryja przyszła, aby dać wam przykład posłuszeństwa wiary i zaufania Chrystusowi" - powiedział w homilii arcybiskup warszawsko-praski Sławoj Leszek Głódź. Odwołując się do hasła "Maryjo bądź Matką naszych rodzin", pod którym słynący łaskami obraz Madonny z Dzieciątkiem wędrował po diecezji radomskiej, abp Głódź zaapelował do wiernych, by z pomocą Maryi obudzili w sobie "chrześcijański radykalizm i czytelność postaw" w życiu codziennym, i w ten sposób skutecznie opierali się współczesnym zagrożeniom wiary. "Kiedy słabnie rodzina, słabnie wspólnota narodu, słabnie państwo. Rodzina ma przecież społeczny wymiar; jej kondycja ma wpływ i na stosunki pracy, i na kształt publicznego i obywatelskiego życia, i przede wszystkim na wychowanie młodego pokolenia" - podkreślił hierarcha. Arcybiskup porównał w kazaniu radykalizm chrześcijański z postawą Jezusa, przepędzającego przekupniów ze świątyni. „Dziś trzeba przepędzić te wszystkie przeszkody i pokusy, które zagrażają wierze Polaków, a jest to przede wszystkim źle pojmowana tolerancja. Złem jest postawa życia, nastawiona na emigrację, złem są otwarte w święta hipermarkety” – nauczał kaznodzieja. Matko do Syna Swego nas prowadź Kilka tysięcy osób, na czele z Prymasem
Polski Józefem kardynałem Glempem, który
przewodził blisko 40 kardynałom,
arcybiskupom i biskupom oraz kilkuset księżom, przywitało w sobotę na
placu
Jana Pawła II przy Bazylice Katedralnej w Kielcach kopię obrazu Matki
Bożej
Częstochowskiej. Ordynariusz
Kielecki bp Kazimierz
Ryczan witając
Matkę Bożą w ikonie z Jasnej Góry mówił, że
diecezjanie powinni uporządkować
życie osobiste, rodzinne, społeczne „świętokrzyskiej małej
ojczyzny” i
„ojczyźniany dom”, by Maryja była jego
królową. „Bramy serc, umysłów, wiosek i świątyń stoją otworem” - zapewnił. Nie można wstydzić się Chrystusa Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik wezwał zgromadzonych na uroczystości, by nie wstydzili się Chrystusa i „jego zbawczej miłości”. W związku z tym apelował, by nie wahali się strzec świętości Boga, bronić jego praw do świata, cenić sobie niedzielną mszę świętą, życie sakramentalne, modlitwę i nie odeszli nigdy od tego co ludzie nazywają „pobożnością Maryjną”. „Chrześcijanin ma być odbiciem Boga w myśleniu i życiu, także w budowaniu współżycia z innymi ludźmi, z wierzącymi i niewierzącymi, bo wszystkich mamy nie tylko szanować, ale kochać, a nawet oddać życie za nieprzyjaciół jak to uczynił nasz Pan-Nauczyciel” – głosił kaznodzieja. „Trzeba pamiętać i głosić - nauczał abp Michalik - że zawsze etyka musi iść przed polityką, przed interesem prywatnym i każdym programem ludzkim, a jeśli odwrócimy ten porządek, to skrzywdzimy człowieka. „Po raz kolejny wykorzystano hasło lustracji aby zaatakować Kościół, księży, którzy w czasach komunizmu byli kategorią szczególnej inwigilacji. Śledzeni i nękani nieustannie, znów stają dziś pod ostrzałem oskarżeń" - mówił arcybiskup. "Dobrze, że oczyszczą się tu ci, którzy powinni się oczyścić, ale fałszywe oskarżenia są szczególnie bolesne i niebezpieczne" - podkreślał hierarcha. Pamięć biskupa Czesława Kaczmarka wiecznie
żywa Arcybiskup przypomniał także postać kieleckiego biskupa Czesława Kaczmarka. "Ten wybitny i niewygodny dla komunistów duchowny, został skazany na 12 lat więzienia" - mówił. Dodał, że to właśnie biskup Kaczmarek pomagał wygnańcom, żołnierzom i partyzantom AK i dawał schronienie duchownym z innych diecezji prześladowanym przez komunistyczne władze. Powołując się na nauczanie papieża Benedykta XVI, arcybiskup dodał, że biskupi i księża powinni „bronić życia od chwili poczęcia”, przestrzegać przed nadużyciami wobec prawa naturalnego, które uczy, że „małżeństwo i rodzinę zakłada mężczyzna i kobieta” a wszystkie inne usiłowania są naruszeniem prawa Bożego, i że powinni bronić niedzieli jako dnia świątecznego i odpoczynku od pracy. W dalszej części homilii abp Józef Michalik, mówił, że: „Mamy dziś nadprodukcję fałszywych proroków, pseudoreformatorów, nawet wśród niektórych katolickich duchownych”. Idea wędrówki Idea wędrówki obrazu
narodziła się w okresie niezwykle
trudnym dla Kościoła i narodu polskiego. Przebywający w więzieniu 1953
- 1956
prymas Polski Stefan Wyszyński opracował plan duchowego przygotowania
narodu do
jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Polski. Istotną częścią tych przygotowań
stała
się peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry
rozumiana jako ingres Maryi
w życie codzienne wiernych. Podczas procesji na wałach
jasnogórskich w 1956
roku wierni wołali: "Matko, przyjdź do nas". To wezwanie było
zaproszeniem do wędrówki Maryi po parafiach Polski.
Ostatecznie decyzja w
sprawie nawiedzenia wszystkich polskich parafii została podjęta Skutki pierwszego
nawiedzenia Nawiedzenie kopii cudownego Obrazu Matki Bożej w latach 1973 – 1974 pozostawiło wiele dobrych owoców. „Sprawozdania księży proboszczów poszczególnych parafii Diecezji Kieleckiej informują o wielu nawróceniach ludzi żyjących dotąd z dala od Kościoła”- pisze ks. prof. Jan Śledzianowski w wydanym w 1978 roku skrypcie przeznaczonym do użytku wewnętrznego pt. „Nawiedzenie Matki Bożej w Diecezji Kieleckiej”. Duża liczba sceptycznie podchodzących do sprawy spowiedzi skorzystała z sakramentu pokuty i pojednania; wzrosła pobożność – więcej ludzi przychodziło na niedzielną Eucharystię; wierni poczuli swój związek z parafią, z większą odpowiedzialnością zaczęto podchodzić do spraw utrzymania duchowieństwa i troski o piękno świątyni parafialnej i cmentarza. Pośrednio Nawiedzenie przyczyniło się też do odzyskania w 1975 r. kościoła w Bolesławiu. Dzieci, jak zaświadczyli proboszczowie, zaczęły pilniej uczęszczać do punktów katechetycznych na zajęcia z religii. Ogólnie dało się zauważyć wiele życzliwości i uprzejmości. Aresztowanie
obrazu W
1966 roku 4 września rozpoczęła
się peregrynacja pustych ram po obrazie ozdobiona kwiatami, płonącą
świecą i księgą
Ewangelii. Obraz bowiem został zatrzymany i uwięziony na Jasnej
Górze przez
władze komunistyczne. Symbol pustych ram towarzyszył nawiedzeniu Matki
Bożej w
trzech diecezjach południowej Polski: krakowskiej, tarnowskiej i
przemyskiej
oraz dwóch na ziemiach wschodnich: administracji
apostolskiej z siedzibą w
Lubaczowie i diecezji lubelskiej. Obraz powrócił na szlak
swego pielgrzymowania Wizerunek Matki
Bożej a dzieje Polski Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej jest nierozerwalnie złączony z dziejami Rzeczypospolitej. Najstarszy jego opis podaje Jan Długosz w Liber Beneficiorum: ,,Obraz Maryi Najchwalebniejszej i
Najdostojniejszej
Dziewicy… wykonany dziwnym i rzadkim sposobem
malowania… o przeładnym wyrazie
twarzy, która spoglądających na nią przenika
szczególną pobożnością - jakbyś na
żywą patrzył". Obraz
namalowany jest na drewnianej tablicy o wymiarach : 122,2 /82,2 /3,5
cm.
Przedstawia on Najświętszą Maryję Pannę w postaci stojącej z
Dzieciątkiem Jezus
na ręku. Maryja jest frontalnie zwrócona do wiernych, co
podkreśla przede
wszystkim Jej dominujące oblicze. Twarz Dzieciątka oscyluje w kierunku
patrzącego, choć nie zatrzymuje na nim wzroku. Obydwie twarze łączy
wyraz
zamyślenia, jakby pewnej nieobecności i powagi. Prawy policzek Matki
Bożej
znaczą dwie równolegle biegnące rysy, przecięte trzecią na
linii nosa. Na szyi występuje sześć cięć Dwa z nich są widoczne dość
wyraźnie, cztery zaś
pozostałe - słabiej. Jezus spoczywa na lewym ramieniu Maryi,
przyodziany w
sukienkę koloru karminowego. W lewej ręce trzyma księgę, prawą zaś
unosi ku
górze w charakterystycznym geście nauczyciela, władcy lub do
błogosławieństwa.
Prawa ręka Maryi spoczywa na piersi. Niebiesko-granatowa suknia i tego
samego
koloru płaszcz Maryi ozdobione są motywami złocistych lilii. Nad czołem Dziewicy
namalowana została
sześcioramienna gwiazda Główne tło Obrazu
jest koloru niebiesko-zielonego, który
przechodzi w odcień morskiej fali. Dominującym elementem Ikony są złote
nimby
wokół głowy Maryi i Jezusa, które zlewają się w
jedną kompozycję, stanowiąc
bardzo charakterystyczny detal kontrastujący z ciemną karnacją twarzy
postaci.
Data i miejsce powstania ikony nie są dokładnie znane. Badania dowodzą, że jest to malowidło
wykonane na desce
lipowej. Według tradycji namalował go święty Łukasz w Jerozolimie na
deskach
stołu przy którym spożywała posiłki Święta Rodzina. Istnieje
też tradycja, że
obraz pochodzi z Konstantynopola, skąd dotarł
do Polski. Ostatnie badania wskazują
na trzynasto lub czternastowieczne pochodzenie obecnego malowidła. Wizerunek zyskał miano Czarnej Madonny W 1430 r. miał miejsce rabunkowy napad
na Jasną Górę w
czasie którego złodzieje ograbili skarbiec i
kościół oraz zrabowali
kosztowności, w które przybrany był obraz i rzuciwszy go na
ziemię cięli
szablami. Siedemnasty wiek to czas potopu szwedzkiego, kiedy to szeroką
falą
wojska szwedzkie zalały nasz kraj. Cudowna obrona Jasnej
Góry upewniła naród,
że Częstochowska Pani czuwa nad jego losami. Dnia Relikwia
Królestwa Polskiego Cudowny Wizerunek
Jasnogórskiej Bogurodzicy od początku
powstania Sanktuarium uznany został za relikwię Królestwa
Polskiego. Obraz
Jasnogórskiej Bogurodzicy stopniowo stał się naszym
narodowym symbolem, niemal
drugim herbem państwa polskiego. Noszono go na sztandarach i
proporcach, zdobił
broń, ordery i ryngrafy. Współcześnie obraz eksponowany jest
w tzw. sukienkach,
czyli w nakładanych na niego okryciach z jedwabiu, z naszytymi
kosztownościami
ofiarowanymi jako wota. Posiada on siedem sukienek, z
których każda nosi inną
nazwę. Najcenniejsze to: diamentowa i rubinowa. Z obrazem związana jest
tradycja pielgrzymowania Polaków na Jasną Górę,
jest ona przekazywana
pokoleniowo, by oddać nasze myśli i serca Królowej Polski,
Matce Boskiej
Częstochowskiej. |